sobota, 30 sierpnia 2014

Od Nes cd Rave

Po poznaniu terenu bezmyślnie stałam i równie bezmyślnie patrzyłam się w dal. Po chwili (może "troszkę" dłuższej) doszło do mnie, że już całkiem ciemno. Spojrzałam w górę; tej nocy natura nie pogrzeszyła księżycem. Za mało światła na zabawę. Zresztą. I tak powinnam się rozejrzeć za jakąś jaskinią. Szłam jakieś dwadzieścia minut aż poczułam zapach. Dziwny zapach... zapach... morza? Niee .Nie możliwe. Morze? Mouser nic mi nie mówił... może nie odkrył jeszcze? Popędziłam w tamtą stronę. Po nie długiej chwili usłyszałam szum fal, las się przerzedzał. Morze! Morze! Jakie cudne! Biegłam co sił do brzegu... BUUUM! Dziura -,-.
Byłam w jakiejś pustej jaskini. "Zostanę tu. Jutro powiem Mouserowi." pomyślałam i po chwili już spałam.

 
(takie coś tylko w nocy)

***

Rano poszłam do Alfy. Gdy przechodziłam obok jakiejś jaskini, wpadł na mnie jakiś wilk.
- Wybacz - powiedział. Wyglądał na jakiegoś przybitego.
- Nic się nie stało. - dparłam - A tak w ogóle, to cześć! Czy ty też jesteś w Watasze Leśnego księżyca? Bo jeszcze nie miałam szczęścia poznać kogoś prócz alfy.
Rave?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz