niedziela, 31 sierpnia 2014

Od Hadesa

Łaziłem po terenach, mordując wszystko co napotkałem. Pewnego dnia natknołem sie na nosorożce. Poturbowały mnie niesamowicie. Uciekłem ale z pyska, z brzucha i karku ściekała krew. Ledwo chodziłem. Przed soba zauwazyłem jakąś wadere i upadłem , zemdlałem z braku krwi.
Jakaś wadera?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz