niedziela, 24 sierpnia 2014

Od Corneli

Uciekałam przed jednym wilkiem który nękał mnie wiele dni. Biegałam tak długo że nie wiedziałam że weszłam na czyjeś tereny. Niedaleko zauważyłam niewielką małą krecią norkę. Wbiłam się i wcisnęłam. Oddychałam spokojnie by nikt mnie nie usłyszał. Parę godzin tam siedziałam... aż ktoś mnie usłyszał i wyciągnął. Z strachu schowałam pysk za łapami i skuliłam się delikatnie drżąc.
-Nie rób mi nic... proszę - mówiłem z cichym piskiem w głosie. Spojrzałam jednym okiem na wilka. Był to basior którego nigdy nie spotkałam.
Mouser?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz