Podniosłam się ostrożnie i usiadłam. I kiwnełam potwierdzająco głową. Byłam lekko nie śmiała.
-jak ci na imię?-spytał spokojnie.
-C... Cornelia..- mówiłam delikatnie trzęsąc się.
-Mouser. Nie musisz się bać-powtórzył z uśmiechem.
-zimno mi..-spuściłam głowę. Otulając łapy ogonem.
Monster?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz