-dobrze. Nie zamierzam tam wchodzić... i tak za bardzo sie boje... - mówiłam nie śmiało.
-a powiedz... dlaczego sie tak boisz? -spytał z ciekawości.
-ech... bo ja kiedyś byłam lubiana i szanowana... Jednak wpadłam w złe towarzystwo... Zostałam wykorzystana przez jednego basiora... a potem oskarżyli mnie o zabójstwo... Musiałam uciekać... A za mną gonił ten sam basior który ciągle myśli że mu ulegnę... - rozpłakałam się... miałam opuszczoną głowę.
Mouser?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz